EdisonTeam.pl
środa, październik 18, 2017
poniedziałek, 09 styczeń 2017 14:19

TREMA – TRAUMA i efekt VERTIGO

Była jeszcze dobra chwila do rozpoczęcia szkolenia, a już pojawiła się pierwsza uczestniczka. Rozpoczęliśmy rozmowę i w trzecim zdaniu padło to fundamentalne: „Przepraszam, ale nie powiem nic na forum, bo mnie to strasznie stresuję”. Pogadaliśmy jeszcze przez chwilę i powoli zaczął się wyłaniać powód takiej decyzji, posłuchajcie… 

„Otóż, w szkole podstawowej nauczycielka wytypowała mnie (wraz z trzema osobami) do występu podczas akademii. Mieliśmy mówić na zmianę, czyli tak stojąc w rzędzie. Każdy miał swoją część i potem znowu i znowu. Więc jest już ten dzień, stoimy na środku wielkiej sali i kolej na mnie, a tu… nic. Jakby ktoś wymazał mi cały tekst z pamięci. Stoję, a wokoło mnie zabójcza cisza. Wszyscy patrzą w jeden punkt, czyli na mnie, a ja blednę, pąsowieję, potem staję się czerwona, więc mówi kolejna osoba, ale - za chwilę - znowu kolej na mnie i znowu nic! A cała szkoła wpatrzona, niektórzy się podśmiechują, inni stroją miny, a ja stoję i znikąd nie mam pomocy. 

Po tej katastrofie zebraliśmy się w klasie, ale na tym nie koniec, bo moja Pani (przy wszystkich) spoliczkowała mnie!  I to jest ta trauma, którą noszę od wielu lat. Od tego momentu nie zabierałam głosu w mniejszym, a tym bardziej większym gronie”. 

Dział: Sto Słów

Trudniej jest występować, gdy to, co się mówi firmuje się nazwiskiem swoim a nie Szekspira. Bo jak Hamletowi zadrży głos, to publika zachwyci się dramaturgią aktora! Co robić, gdyś Kowalski, a do ukochanej nie wspinasz się po balkonie?

Banał pierwszy - tremę trzeba wytrzepać. Jak dywan na trzepaku. Rach, prach, po sprawie! Potrząsnąć głową, rękoma, poskakać  i  poudawać, że ma się wbudowany wibrator w brzuchu. Nie do wiary? Wypróbuj!

Dział: Sto Słów
wtorek, 14 luty 2012 01:00

Co konstytuuje tremę?

Dyrektor personalny dużej grupy finansowej opowiedział mi o prezentacji - a mówiąc precyzyjnie - co się z nim działo przed jej wygłoszeniem. Nasza rozmowa nie była objęta tajemnicą spowiedzi, więc z  tej historii uczynię ‘Studium przypadku dotyczące tremy’. „Na wyjazdowym spotkaniu z Zarządem i grupą top menegmentu miałem przeprowadzić krótką prezentację dot. sytuacji personalnej w firmie. Jednak dzień przed wyjazdem zadzwonił do mnie wiceprezes i polecił mi omówienie nowego sposobu rozliczenia się naszych oddziałów w ramach motywacji finansowej. Wiedziałem, że: 1. ten projekt jest bardzo ważny dla całej grupy kapitałowej, 2. dużo zależy od tego, czy go przekonująco zaprezentuję, 3. ostatnio awansowałem i chciałbym udowodnić, że wywiąże się z projektu, słowem: „chcę dobrze wypaść i efektownie przedstawić projekt”.

Dział: Sto Słów

O konieczności dokonywania prezentacji publicznych dowiedziałem się już w pierwszym dniu mojej nowej pracy w dziale marketingu...Oczywiście odpowiedziałem twierdząco na pytanie nowego szefa czy mam wysoki poziom odporności na prace z dużą grupą. Długo by opisywać moje przeżycie gdy, jako najmłodszy prowadzący stanąłem przed około 80-ma „starymi krukami”. Dodatkowym elementem podnoszącym stres była kamera, która jak zaczarowana wodziła głównie za mną. A ja zamiast koncentrować się na kontencie dbałem głównie o to, aby patrzeć prosto obiektyw. Przez jakiś czas po tym wydarzeniu, miałem chwilowy spokój z wystąpieniami publicznymi. Ale jak mawiają - bez klęski nie byłoby perswazji terapeutycznej. Podczas kolejnych lat wzbogaciłem swoje armamentarium prezentacyjne. Zrobiłem swój własny „bank”. Oto kilka moich pomysłów:

Dział: Sto Słów
piątek, 11 maj 2012 02:00

Prezentacja mojego młodego

Jesteśmy ludźmi, którzy z prezentacją mają więcej do czynienia niż przysłowiowy szary obywatel. Co więcej, nasza pomoc i zaangażowanie w powyższy temat jest i będzie stale potrzebna. Skąd ta pewność w moim głosie? Jestem ojcem piętnastoletniego syna – gimnazjalisty, człowieka o całkiem dobrze rozwiniętym poczuciu wpływu oraz samoświadomości swoich słabych stron. Kilka tygodni temu, napomknął mi, że został wyznaczony wspólnie z kolegą do przygotowania prezentacji. którą następnie ma ZAPREZENTOWAĆ przed całą klasą. Termin: za tydzień. Piotr, bo tak osobiście nazwałem go jakiś czas temu, stwierdził, że ma mnóstwo czasu, więc zajmie się tym pod koniec tygodnia. Poza tym sam temat: 'Wypadki drogowe' nie powinny stanowić problemu, bo to luzik. Ktoś z Was pewnie powie: Skąd ja to znam?

Dział: Sto Słów
piątek, 25 maj 2012 02:00

Świadomość siebie

Kilka tygodni temu miałam okazję poobserwować i odkryć jak kontakt trenera, prezentera z sobą samym, swoim ciałem i emocjami jest kluczowy do jego rozwoju zawodowego i kontaktu z audytorium.

Byłam uczestnikiem szkolenia, rozwoju nigdy za wiele, rzecz dotyczyła pracy trenerskiej. Podczas warsztatów był czas na indywidualne wystąpienia uczestników. Jedna z jego uczestniczek rozpoczęła swoją prezentację drżącym i podniesionym głosem, ostrzejszym w tonie bardziej niż naturalnie. Widać było, że jest bardzo stremowana. I może właśnie to wystąpienie nie zapadło by w mojej pamięci, gdyby nie pewien fakt. Podczas omawiania jej prezentacji okazało się, że nie miała świadomości, że jej głos drży i zmienia barwę! Prezentujacą nie miała kontaktu z swoim ciałem w stresie, nie czuła, że się zmienia jej oddech i usztywnia ruch ciało. Jaka puenta? – żeby rozwijać się, jako trener i prezenter warto siebie poczuć. Dopuścić do świadomości gulę w żołądku przed wystąpieniem, ściśnięte gardło. Jak poczuję, że to wszystko ze mną się dzieje, dopuszczę myśli, że może nie wszystko mam perfekcyjnie opracowane, emocje, że się boję. Poczuję ciało w tej sytuacji, to dopiero mogę na nie oddziaływać. Wziąć kilka głębszych oddechów, rozruszać ramiona, „strząsnąć” z siebie usztywniający stres. Wtedy mogę zarządzić sobą, wpłynąć na to jak się mam. Jak zobaczę i poczuję siebie, to też łatwiej odbiorę w jakim stanie jest moje audytorium i łatwiej będzie mi też świadomie na nie wpłynąć, na świat myśli, emocji i ciał moich słuchaczy.

 

Dział: Sto Słów
środa, 13 czerwiec 2012 02:00

W emocji siła

Gdy mam powiedzieć coś NA GŁOS, zająć stanowisko, wyrazić swoje zdanie, sięgam do emocji jakie wzbudza we mnie ów temat. I wiem, że muszę go lubić, albo znienawidzić, poczuć względem niego bliskość, albo obcość, synchronię albo bunt (oczywiście trudność takiego zadania rośnie, gdy treść jest ambiwalentna, pełna sprzeczności lub pobieżnie znana). Po co to wszystko robię? Otóż, w ten sposób cały temat nabiera dla mnie większego znaczenia, łatwiej mi skierować uwagę na jego najbardziej istotne elementy, a dzięki temu wypowiedź staje się osobista, autentyczna i sugestywna! Tylko tak zbieram całą swoją SIŁĘ, którą mam i macham do TREŚCI czerwoną płachtą. Drażnię ją i podziwiam. Toczę z nią walkę lub przed nią klękam. A wtedy ona… zaczyna mi sprzyjać, łagodnieje, pozwala się okiełznać. Taka dynamika umysłu prowadzi mnie do pierwszego słowa.

Dział: Sto Słów

„I did not like my stay here” – to były moje pierwsze słowa do organizatorów mojej wymiany młodzieżowej w kraju Kwitnącej Wiśni. Jako nastolatka nie miałam zaplanowanej strategii, po prostu chciałam przykuć ich uwagę, a potem wyrazić wdzięczność za gościnę swoim gospodarzom. Skupiło to uwagę. Niektóre osoby zaczęły się nerwowo rozglądać próbują odczytać z twarzy innych moje intencje, niektórzy marszczyli brwi składając moje słowa na karb nieznajomości angielskiego, niektórzy zaczęli się nerwowo poruszać na krzesłach myśląc o różnicach kulturowych. Kilka sekund wystarczyło, aby zaległa cisza i pytające spojrzenia zwróciły się na mnie. „I loved being here!” Dalej oczywiście potoczyły się słowa podziękowania.

Strategia dla osób o mocnych nerwach, szczególnie gdy po pierwszym zdaniu wysiądzie prąd ;-) Od tamtego momentu zaczełam zagłębiać się w tajniki dobrego przekazu komunikacyjnego i muszę przyznać, że to jest fantastyczna przygoda wszechstronnie mnie rozwijająca.

Dział: Sto Słów

W moim ostatnim wpisie porównałem naukę technik prezentacji do nauki baletu. Zakończyłem dość banalnym stwierdzeniem, które brzmiało: „Jednak bez względu na to jakie predyspozycje, jaki talent, jaki potencjał baletowy czy prezentacyjny  ktoś posiada jest coś bez czego wysokiej formy nie da się utrzymać , to praktyka.” Dziś rano pomyślałem sobie o zbliżającym się wielkimi krokami warsztacie, który mam poprowadzić i… przestraszyłem się. Dlaczego? Od kilku miesięcy charakter mojej pracy diametralnie się zmienił i nie mam już tak często możliwości przeprowadzenia warsztatu i wielu okazji do bycia prelegentem. Te cztery miesiące w byciu menedżerem, w stosunku do sześcioletniej kariery trenerskiejto przerwa w praktykowaniu. Oczywiście, ktoś mógłby ją nazwać chwilą, małą przerwą… a jednak. Ale w tematyce poruszanej na tym blogu to krok w tył. I przyjdzie mi się trochę napocić by wrócić do poprzedniej formy, lecz jak mawia jeden z moich kolegów „ważne są czyny odważne!”.

Podsumowując, cytat z początku mojego wywodu ani trochę nie jest banałem, to święta prawda!

Dział: Sto Słów
środa, 07 listopad 2012 02:00

Trema eliminuje vs. eliminuj tremę

GoogleNie, nie, to nie przysłowiowa bułka z masłem. Skoro owa, nagle atakująca przypadłość, może zniszczyć nasze plany, utrudnić funkcjonowanie. Niekiedy trwale uniemożliwia wykonywanie ulubionej profesji, to nie można powiedzieć, że jest to przysłowiowa … Czy przesadzam w takim przedstawieniu tremy? Otóż, niedawno przeczytałem wywiad z Izabellą Trojanowską, która m.in. powiedziała: „Nasz zawód ma wiele trudnych punktów, ale najtrudniejszym jest trema. Kilka bardzo zdolnych osób musiało zrezygnować z zawodu, bo nie wytrzymywały napięcia. Trema powodowała, że zapominali tekstu, dostawali arytmię, amok”. Czyli, są ludzie, którzy, tak mocno doświadczają destrukcyjnego wypływu tremy, że rezygnują z wymarzonego zawodu i porzucają ulubioną profesję, zaś większość z nas - mniej lub bardziej umiarkowanie - przypomina sobie o jej istnieniu podczas swoich wystąpień. Proponuje, aby dziś bliżej przyjrzeć się temu zjawisku. Zajmiemy się tremą, biorąc pod uwagę perspektywę intelektualną tzn. zastanowimy się, jakiego rodzaju myśli pojawiają się w naszej głowie, gdy przeżywamy tremę, oraz jakie jest ich natężenie? Oczywiście, samo zjawisko tremy można analizować biorąc pod uwagę aspekt somatyczny, emocjonalny czy wreszcie intelektualny, a każdy z nich, w istotny sposób wpływa na dwa pozostałe, ale my ograniczymy się tylko do wymiaru myśli.

Dział: Sto Słów
Strona 1 z 2

Już wkrótce!

Październik 2017 

II konferencja o storytellingu

Popularne na Blogu

  • 1
  • 2
  • 3

Riposta – czy można nauczyć się ripostow…

W pierwszej części opisałem jedną, dość istotną cechę riposty oraz zad...

Lekcja anatomii dla prezentera

Lekcja anatomii dla prezentera

Anatomia, to tyle co nauka o budowaniu czegoś, na przykład mamy anat...

Najlepiej przygotowana prezentacja może …

O konieczności dokonywania prezentacji publicznych dowiedziałem się ju...

Człowiek tworzy sytuację, sytuacja tworzy człowieka.

Człowiek tworzy sytuację, sytuacja tworz…

Właśnie kończyłem rozmowę z prezesem firmy z branży nowych technologii...

Wystąpienie Baracka Obamy, czyli praktyczny przepis na wyborny obiad

Wystąpienie Baracka Obamy, czyli praktyc…

Słuchając wystąpienia Baracka Obamy na Placu Zamkowym z okazji 25-leci...

Zastosowanie liczb w prezentacji (cz. 1)

Właśnie jechałem z pracy do domu i zobaczyłem wielki bilbord reklamują...

Autorzy Bloga

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
Anna Dąbrowska

Anna Dąbrowska

Menedżer ds. szkoleń i rozwoju w Wydawnictwie Nowa Era Sp. z o.o.

Artur Kalicki

Artur Kalicki

Prezenter; TVP

Radek Głowacki

Radek Głowacki

Konsultant, trener; EdisonTeam.pl

Marek Stączek

Marek Stączek

Doradca, trener; EdisonTeam.pl

Bogumiła Jankowska

Bogumiła Jankowska

Ekspert ds. HR; BZ WBK

Marcin Korowaj

Marcin Korowaj

Radny dzielnicy Białołęka m. st. Warszawy

Anna Rajtar-Klepuszewska

Anna Rajtar-Klepuszewska

Menedżer ds. HR; Netia

Dr Joanna Kantor-Martynuska

Dr Joanna Kantor-Martynuska

Naukowiec, wykładowca; Instytut Psychologii PAN

Marek Ignyś

Marek Ignyś

Trener wewnętrzny; Bayer Polska

Przemysław Kopyto

Przemysław Kopyto

Menedżer; UCB Pharma

Tomasz Kryński

Tomasz Kryński

Menedżer; Bayer Polska

Dr Włodzimierz Tasak

Dr Włodzimierz Tasak

Historyk, mówca; WBST

Tadeusz Żórawski

Tadeusz Żórawski

Prezes Zarządu; Universal McCann

Adam Rogala

Adam Rogala

Trener medialny; A-Z Studio  

Piotr Chromiński

Piotr Chromiński

Trener wewnętrzny; TZMO

Magdalena Stankiewicz

Magdalena Stankiewicz

Menedżer ds. produktu; MundiPharma Polska

Paweł Cegiełko

Paweł Cegiełko

Radca prawny

Robert Hirt

Menedżer

Rafał Waśniewski

Marketing manager

Monika Hycnar

Ekspert HR

Katarzyna Halicka

Dział PR; Wirtualna Polska

Zbigniew Pawlak

Storyteller, podróżnik, konsultant, www.miedzykulturami.pl

Małgorzata Boguszewska

Promotion Manager Novartis Poland Sp. z o.o.

Anna Nieżurawska

Anna Nieżurawska

Coachwise™ Certified Coach. Trenerka. Mentor Coach. Dyrektor zarządzaj...

Szukaj na Blogu

Znajdź nas na:

Zapisz się do newslettera !

Szybki Kontakt

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Adres:

ul. Gen. Zajączka 11a/13,
Warszawa 01-510, Polska

tel. kom.: 604 720 161